Forum Vanaheim


Obecny czas: 01 Paź 2020, 18:17

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)





Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 3 posty(ów) ] 
  Widok do druku Poprzedni temat | Następny temat 
Autor Wiadomość
 Temat postu: Mega BItwa Mikołajkowa
PostWysłany: 21 Lis 2012, 14:35 
Offline

Rejestracja: 30 Maj 2012, 11:12
Posty: 111
17 miesiąc krucjaty na południowym skraju galaktyki przyniósł dramatyczne konsekwencje. Rajd Lorda Wojny Serciusa nagle załamał się pod gwałtownym atakiem ze strony Waaagh! arcyherszta Złamanego Zemba. Wielka bitwa kosmiczna zakończyła się co prawda zwycięstwem sił wiernych Imperatorowi, ale niedobitki orczej floty poczęły atakować świeżo wyzwolone światy.

Na jedną z planet, Vorhpoi, tuż po kosmicznej bitwie przybyły mocno wykrwawione oddziały z zakonu Mentorów, w celu uzupełnienia paliwa i dokonania niezbędnych napraw. Nie minął nawet tydzień, gdy widmo kolejnej wojny zawisło nad planetą. Kapitan Kosmicznych Marines, Radhios, zdawał sobie sprawę, że armie krucjaty nie zdążą dotrzeć na czas. Wszystkie siły obrony planetarnej zostały postawione w stan gotowości, a astropaci zakonu wysłali prośbę o pomoc do wszystkich możliwych sił wojskowych w okolicy.

Radhios nie wiedział, że zwycięstwo Imperium na tej planecie było równie pozorne jak to, że siły które zgromadził będą w stanie odeprzeć atak orków. W momencie ogłoszenia mobilizacji, miasta północy zerwały przysięgi lojalności, w pełni ukazując swoje zepsute oblicza. Dla Mentorów i siły obrony planetarnej stało się jasne, że dowódcy Chaosu z łatwością przekupią orków.

Żołnierze zajęli stanowiska w okopach, czekając na sygnał. Karty zostały rozdane. Nad Vorhpoi wstaje świt wojny, który może być ostatnim dla obrońców...






Zasady wkrótce...

_________________
"Tylko piach"


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Mega BItwa Mikołajkowa
PostWysłany: 27 Lis 2012, 11:36 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Maj 2011, 19:22
Posty: 301
Image

Zapraszamy wszystkich zarówno z własnymi armiami, jak i tych, którzy chcą tylko pokibicować i przyjrzeć się na czym polega hobby Warhammera 40000. Będzie na co popatrzeć :)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Mega BItwa Mikołajkowa
PostWysłany: 05 Gru 2012, 02:53 
Offline

Rejestracja: 25 Sie 2012, 22:01
Posty: 3
Grimgor wydal z siebie blogi, przeciagly pomruk. Piwo grzybowe zawsze kierowalo jego mysli ku teologii. W jednej chwili dojrzal doskonalosc swego bostwa. Gork, Brutalnie Podstepny Gork, niepokonany. O, jakze bardziej potezny w swych podstepach od Podstepnie Brutalnego Morka. Morka, ktorego brutalnosc nie ma sobie rownych. Jak wielki jest Mork w swej brutalnosci, potezniejszy nawet od Gorka. Albo na odwrót jakoś.

Mlody warboss Grimgor znal to uczucie. Wiedzial, ze za moment niebo ponad nim zacznie mienic sie odcieniami fioletu i turkusu. Jeszcze chwila i uslyszy glosy, ktore brutalnie popchna go do kolejnych podstepow i podstepnie wyzwola jego brutalnosc. W jego jazni powoli formowalo sie imie wroga, przeciw ktoremu poprowadzi swa horde. „Emp-roh” wyszeptal olśniony jasnoscia wizji.

Ludzie fascynowali Grimgora od chwili, gdy jako niepierzony youthboy uslyszał bajanie poganiacza Ordzgoba. Stary pierdnik gaworzył o dziwnej rasie, którą tajemniczy Emp-roh stworzył, bo rozzłościć Gorka i Morka.

Kiedy poraz pierwszy Grimgor zetknął się z Gwardią Imperialną, przekonał się, że w tych istotach kryło się coś więcej. Bez wątpienia, byli „humies” szaloną parodią orków. Z całą pewnością świadomi swej śmieszności, na wszelkie możliwe sposoby usiłowali się do orków upodobnić. Mimo śmiesznej postury, prężyli się jak mogli ku górze, by chociaż wzrostem sprawić wrażenie podobnej masy. Za każdym razem, gdy na jakiej planecie weszli w kontakt z orkami, lgnęli do nich jak squigi do grzybni. Bez wątpienia, pragnęli nauczyć się od orków prawdziwego kunsztu wojennego i zgłębić arkana orkowej techniki.

Ludzie bowiem byli w przekonaniu Grimgora rasą wyjątkowo zacofaną. Inaczej niż orki, z których każdy niemal potrafił sam wytwarzać doskonałą broń. Jeśli zaś nieszczęśliwym trafem orkowa shoota uległa awarii, naprawiał ją bele czym nawet na polu bitwy. Człowieki zaś najwyraźniej nie potrafiły same wytwarzać swej broni, nieustannie musiał je zaopatrywać Emp-roh. Kiedy już otrzymały swój egzemplarz, pieczołowicie go czyściły i nacierały olejami, wierząc, że odprawianie magicznych obrzędów zapewni broni większą skuteczność. Zepsutej nie potrafily naprawić. Porzucały ją po prostu na polu bitwy, ku uciesze orkowych meków, którzy dla rozrywki zbierali je później i wmontowywali w swoje cośtamy. Doprawdy, Grimgor nie znał drugiej równie zabobonnej i prymitywnej rasy.

Tym bardziej cenił zaciętość ludzi, którzy mimo swego zacofania potrafili stanąć do walki z hordą orków niemal jak równy z równym.
Grimgor nie wiedział, że łączy go z człowiekami coś więcej. Otóż w pewnym sensie pochodził z tej samej, co ludzie, planety. Miało to miejsce podczas orkowej inwazji Arch-Maniaka Snikmorda na imperialną kolonię Alvernę. Podczas beznadziejnej obrony, Pierwszy Laborant Łysenko wprowadził w życie ryzykowny plan zwalczenia orków bronią biologiczną. Ponieważ, jak wiadomo, orki wyrastają spod ziemi w postaci grzybów, nieroztropny eksperymentator wysnuł teorię, wedle której do odparcia inwazji wystarczy wyprzeć z planety orkową grzybnię. Aby tego dokonać, należało w jej miejsce wprowadzić inną grzybnię, która zdominuje ekosystem i nie pozostawi wolnej niszy ekologicznej. Wybór padł na sprowadzony z Terry szczep psylocibe cubensis. Pozbawiony naturalnych wrogów, miał się rozplenić na całej planecie i zagłuszyć rosnące orki. Następnie, po wypuszczeniu w atmosferę, również sprowadzonych z Terry, bakterii gnilnych, populacja psylocibe miała na powrót znaleźć się pod kontrolą.

Jakież było zdziwienie, kiedy okazało się, że grzybnia orkowa, zamiast ulec wyparciu, zmutowała z porastającą w sąsiedztwie psylocibe, dając w efekcie nowy szczep orków. Od pobratymców z innych grzybni wyróżniały się umaszczeniem. Inaczej niż zastępy zielonoskórych, skóra orków z Alverny mieniła się wszystkimi możliwymi kolorami tęczy. Bardziej niż inne hordy lgnęły również do siedzib ludzkich. Los mieszkańców Alverny wydawał się przesądzony...

Ku swemu zaskoczeniu, na planecie Vorphoi Grimgor odkrył nowy szczep człowieków, walczących u boku samego arcyherszta Złamanego Zęba. Z jednej strony wyraźnie od zwykłych ludzi silniejsi, mniejszą przykładali wagę do upodabniania się do orków. Z drugiej, podobnie jak nieraz to czynią orki, prowadzili brutalnie podstępną Waaahg! przeciwko innym plemionom swego własnego gatunku. Co więcej, ich ostatecznym celem jest pokonanie samego Emp-roha...

Purpurowa krew zawrzała pod turkusową skórą Grimgora. W tej chwili usłyszał podstępne wezwanie Gorka, któremu Mork zawtórował brutalnym rykiem. Albo na odwrót jakoś. Poznał swoje przeznaczenie. „Emp-roh. Fals’Emp-roh” ryknął na całe gardło, nie do końca rozumiejąc znaczenie swych słów. O świcie wyruszy na czele tęczowej hordy, by zmiażdżyć opór człowieków na planecie Vorphoi.


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 3 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
cron



Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
skymiles v1.1 designed by CodeMiles Team -TemplatesDragon-.